2012-08-29 Rafał Kalukin Alfabet dziobaka

Rafał Kalukin

Alfabetprawicowego dziobaka



Dziobie, bo takajego natura. Tryska jadem, co czasem bywa bolesne. Pojawił się nadWisłą, żeby dać odpór lemingowi.

Dziobak –zwierzę nietypowe. Ssak, ale składa jaja. Dziób kaczy, ogonbobra, futro wydry. Szeroko rozstawione łapy nadają mu równieżcech gadzich. Pół metra długości, dwa kilogramy wagi.

Zamieszkiwał dotądaustralijskie rzeki. Czystychakwenów raczej unika, wybiera wody zdegradowane działalnościączłowieka.Prowadzi osiadły i samotny tryb życia. Wywieziony poza obszarnaturalnego występowania ma poważne problemy z adaptacją. Na żerwyrusza po zmierzchu. Wydziela trujący jad. Dla człowieka kontakt zjadem dziobaka rzadko bywa śmiertelny, choć zawsze bolesny. Otoalfabet dziobaka.

Dziobaki.Źródło: "The mammals of Australia" (1845-1863)

Agentura: przenikaświat dziobaka na wszystkich poziomach. Pomaga żyć. Bo jeśli nieagenci, to kto odpowiadałby za to, że dziobak nie ma pracy aniporządnego auta, ajego jedyną nieruchomością jest sztywne łącze z netem?(patrz hasło „lustracja”).

Alfabet

Blog:dzięki niemu dziobak jest dziobakiem. Od kiedy został zredukowany,ma jeszcze więcej czasu na otwieranie ludziom oczu. Dziobak jestblogerem aktywnym: pisze i komentuje, posługując się kilkunastomanickami. Swoich przyjaciół też zna wyłącznie po nickach.

blumsztajny,michniki(pisane koniecznie małą literą) – często występująca fraza wblogerskiej twórczości dziobaków, zwyczajowo określającanajwiększych wrogów ojczyzny. Pochodzenie frazy bliżej nieznane.

Bolek:zdrajca i prostak. Patron kondominium zwanego III RP. Ulubiony wrógdziobaka, szczególnie ceniony za styl retoryczny. Aby go zrozumieć,dziobak nie musi szukać w Wikipedii znaczenia trudniejszych słów.

Cyngiel:osoba artykułująca poglądy odmienne od poglądów dziobaka.Stanowi to oczywistą aberrację, toteż trzeba przyjąć, żecyngiel po prostu wykonuje zlecenie. To, kto jest zleceniodawcą, zależy od aktualnej sytuacji politycznej.

DolinaNicości”Bronisława Wildsteina: najwybitniejsza powieść ostatniegostulecia. Literacki klejnot, przy okazji kawał prawdy o Polsce. Zliteratury ojczystej dziobak ceni również Trylogię,„Michnikowszczyznę” RAZ-a (patrz hasło „RAZ”) oraz wywiadyz Rymkiewiczem w „Uważam Rze”. Przy znajomych ma zwyczajpowoływać się na „Postkomunizm” Jadwigi Staniszkis. Ryzyka niema, oni też nie czytali.

Drugiobieg:zestaw gazet i czasopism zapełniających najrzadziej odwiedzaneprzez klientów półki w empiku. Tworzy strawę intelektualnądziobaka i zapewnia mu poczucie elitaryzmu. Wiąże się to niestetyz wyrzeczeniami, bo drugi obieg trzeba „wspierać”. Za kubekwpolityce.pl bracia Karnowscy liczą sobie aż cztery dychy!



Dziennikarstwoobywatelskie:powołanie dziobaka. Trzeba znać nazwiska wszystkich funkcjonariuszyz reżimowo-salonowych mediów (w miarę możliwości ustalić, kimsą ich ojcowie – patrz hasło „rodzina”) oraz konsekwentniedowodzić, jak niewiele mają oni wspólnego z prawdziwymdziennikarstwem. Prawdziwe dziennikarstwo określa się mianemobywatelskiego i występuje wyłącznie na blogach dziobaków (patrzhasło „blog”).

Elity:te prawdziwe zginęły w Katyniu i Powstaniu Warszawskim, na ichmiejsce Stalin obstalował lewacki salon (patrz hasło „blumsztajny,michniki”). W III RP salon pociąga za wszystkie sznurki, choćdawno się skończył. Dziobak jest dumny, że nie należy do salonu,choć chciałby należeć.

Flaga narodowa:w święto narodowe musi wisieć. Dzięki temu rekwizytowi dziobakjak na dłoni już rano widzi, który sąsiad nie kocha Ojczyzny.Listę bolszewików jeszcze tego samego dnia można wrzucić na forumw necie, aby następnie pod innymi nickami poprowadzić ożywionądyskusję (patrz hasło „dziennikarstwo obywatelskie”).

Gapol (alboGłuPol):„Gazeta Polska”. Filar drugiego obiegu, jedyny tytuł w pełnizaspokajający intelektualne potrzeby dziobaka („Uważam Rze”jest słuszne, ale przynudza). Na polonezach dziobaków często możnazauważyć naklejki z „Gapolem” (z reguły nalepione powyżejtylnego światła). To tajne hasło dla innych
przedstawicielitego samego gatunku: „Jestem swój, możesz mnie bez obawprzepuścić”.


Herbert:wieszcz. Wybudzony w środku nocy dziobak potrafi wyrecytowaćnajsłynniejszą frazę mistrza: „Michnik jest manipulatorem / Tojest człowiek złej woli / kłamca, oszust intelektualny”. Wrewanżu salon zrobił z niego wariata, przez co wieszcz straciłszansę na Nobla (patrz hasło „Szymborska”).

Historia:oczywiście ojczysta. Największa pasja i nauczycielka życiadziobaka. Uczy, że historia ojczyzny to dzieje zmagań patriotycznejprawicy (Jagiełło, Kościuszko, Piłsudski, Armia Krajowa,Kaczyńscy) ze zdradziecką lewicą (Targowica, kochanek carycyPoniatowski, komuna, KOR, Niesiołowski).

Kaczyński(Jarosław):naczelny punkt odniesienia i obiekt dozgonnej miłości dziobaka,zarazem źródło większości jego zgryzot. Nieustannie stymulujeintelekt dziobaka do wysiłku. Jak pogodzić „ubekistan” z„polskim patriotą” Gierkiem? Ile duszy sobie wyrwać, aby zczystym sumieniem napisać na blogu, że Zbyszek Ziobro był agentemryżego matoła? Czym usprawiedliwić kolejne przegrane wybory PiS?Stadne lemingi oczywiście tak by nie umiały, tu potrzebne jestsamodzielne myślenie (patrz hasło „samodzielne myślenie”).

BraciaKaczyńscy. Fot. PAP



Kaczyński(Lech):największy z Polaków, któremu platformerska jaczejka żałujepomnika. Źródło wielu nieporozumień na forum pod blogiemdziobaka: który polski prezydent został zamordowany w zamachu idlaczego lewactwo ciągle bredzi o jakimś Naruszewiczu czy jak mutam?

kredyciarz:epitetużywany przez dziobaka pod adresem lemingów (patrz hasło„leming”), które nabrały kredytów we frankach i teraz trzęsąsię o mieszkania w apartamentowcach. Dziobak pilnie śledzi kurs CHFi frustruje się, że frank od dawna nie rośnie. Wyładowujefrustrację, strasząc lemingi na forum „Wyborczej” (patrz hasło„Wyborcza”) wizją franka po pięć złotych. Sam jest ponad to.Mieszka z rodzicami i czuje się niezależny. Rachunki za net płacisam.

kryzys: ciągleniespełniona nadzieja dziobaka, że zieloną wyspę ryżego Donkatrafi w końcu szlag. A przy okazji posypią się interesy dawnegokolegi z klasy Wieśka. Może nawet przestanie wnerwiać uczciwychludzi nowym golfem giete?

Lemingi:ekskumple dziobaków, którzy powyjeżdżali do Warszawy. Tyrają wkorporacjach, głosują na Donka, mają smartfony i jeżdżąsłużbowymi aurisami. Ich weekendowe wizyty wpędzają dziobaki wstan pobudzenia, stymulując ich zwiększoną aktywność blogerską(patrz hasło „kredyciarz”).

Lustracja:ulubiona dyscyplina dziobaków, zdolna rozpalić ich emocje doczerwoności. Gwarantuje widowisko sportowe najwyższej jakości, jakrównież zapewnia sprawiedliwy werdykt: źli ludzie zawszeprzegrywają. Niestety ostatnimi laty z powodu odpływu sponsorówrozgrywki się nie kleją. Próba reaktywacji ligi pod szyldem„Dabliu Es Aj” spaliła na panewce.

Michnik:po prostu Szechter. Szef raz- wiedki, kumpel od wódki Kiszczaka iUrbana. Gdy akowcy zbierali zęby z posadzki na Rakowieckiej, onpisał w celi zakłamane książki. Tawariszcz „Ketmana” i...Każdy dziobak świetnie zna ciąg dalszy.
No i gdzie ten pozew zCzerskiej? (patrz hasło „Rogowski”).

Nietaki Michnik straszny jak go malują, fot. KrzysztofWojciechowski/Forum

Mohery: gatunekpokrewny, przez laików często utożsamiany z dziobakami. W oczachtych ostatnich mohery to jednak oczywisty obciach. Ale ponieważobjęte zostały całkowitą ochroną, nawet antenki z beretów niemogą im spaść.

MarszNiepodległości:doroczny zlot dziobaków w Warszawie pod patronatem ONR. Okazja, byzdobyć autograf RAZ-a (patrz hasło „RAZ”).
Miesięcznicasmoleńska: comiesięczny zlot dziobaków w Warszawie pod patronatem„Gapola” (patrz hasło „Gapol”). Okazja, by przybić piątkęredaktorowi Sakiewiczowi.

Naród:kategoria naczelna dla samodzielnie myślącego dziobaka (patrz hasło„samodzielne myślenie”). Okazy o obniżonej zdolności doabstrakcyjnego
rozumowania miewają problemy z zakreśleniemgranic omawianego zjawiska. Pobudzają wtedy umysł za pomocą silniestymulujących emocje, retorycznych bodźców, np. „zakazpedałowania”, „brudasy won”, „jewropa”,„ru-ska-kur-wa--ae-ae-ao!”.

Ojczysta:wódka krajowa za 13 zeta. Tania i dobra na każdą okazję. Stałytowarzysz dziobaka w jego całodziennych i całonocnych podróżachpo necie.
Orban:taki Kaczor z Węgier, tylko bardziej wyjściowy, no i wygrałwybory. Fajniejszy od naszego, choć żaden dziobak głośno tego niepowie.

Owsiak:złośliwy kurdupel rok w rok terroryzujący prawdziwych Polakówczerwonym serduszkiem. Ukształtował u dziobaków swoisty odruchPawłowa. Każdorazowy powrót Owsiaka skutkuje lawiną blogowychnotek zatytułowanych: „Dlaczego w tym roku nie dam na Orkiestrę”.


Państwowiec:stały element blogowych wizytówek bardziej wyrafinowanychdziobaków, postulujących zrównanie z ziemią gnijącego państwaTuska i budowę od podstaw nowego państwa Kaczyńskiego.
Patriotyzm:cecha wspólna wszystkich dziobaków. Prawdziwy patriota to ten, ktopotrafi zdemaskować patriotę fałszywego.
Pieniądze:jak powiedział klasyk: „Jeśli ktoś ma, to skądś je ma”.Dziobak na szczęście nie ma tego problemu. Choć co dzień nachodzigo myśl, że może i chciałby mieć.

PowstanieWarszawskie:najważniejsze wydarzenie w polskiej historii (patrz hasło„historia”). Każdy dziobak widzi siebie w sequelu. Ruszyć naWarszawę i rozbić lemingom w drobny mak ich apartamentowce, spalićich białe aurisy! Ech, marzenia... (patrz hasło „lemingi”).


raz:czyli Rafał A. Ziemkiewicz. Ulubiony autor dziobaka, facet z jajami.W każde sobotnie przedpołudnie dziobaki rywalizują o to, komupierwszemu uda się
opublikować wpis o treści: „Dziękuję,Panie Rafale” na forum pod nowym felietonem RAZ-a.
Rodzina:jest najważniejsza, więc dziobak kolekcjonuje informacje o ojcach ibraciach szumowin z Czerskiej i TVN. Ostatnio w stadzie zapanowałduch rywalizacji – każdy dziobak chciał jako pierwszy podać, kimbyli rodzice redaktora Łazarewicza z „Newsweeka” (nie mogą mudarować tegotekstu o Rajmundzie Kaczyńskim>).Google niczego ciekawego nie dostarczyły, nadzieja dziobaków jużtylko w redaktor Kani z „Gapola” (patrz hasło „Gapol”).

Rogowski:mecenas z Czerskiej wykańczający pozwami od Szechtera ostatnichpolskich patriotów. Tajemnicza figura powstała ze skrzyżowaniacech funkcjonariuszy KGB, KPP i agentów Mossadu. Wspólnie zredaktor Wiśniewską, tą od plucia na Kościół, zepchnął w cieńwszystkich sztandarowych funkcjonariuszy „GW-na” (patrz hasło„Wyborcza”).

Ruscy:śmiertelny wróg dziobaka, gatunek podlegający ciągłej ewolucji(jego poprzednie formy: Żydzi, masoni, Unia Europejska).


Samodzielnemyślenie:odróżnia dziobaka od leminga, który bezrefleksyjnie łykawszystkie prawdy objawione na Czerskiej. Dziobak ukształtował swójświatopogląd w pełni samodzielnie: że różowi wraz z esbeckąszumowiną Bolkiem (patrz hasło „Bolek”) na plecach robotnikówdorwali się do władzy, dobijając targu z komuną, przeprowadzającnocną zmianę i kumając się z Ruskimi (patrz hasło „Ruscy”),co skończyło się zamachem w Smoleńsku (patrz hasło „zamach”).Obecnie „system się domyka”.
Sukces:u dziobaków mierzony liczbą wpisów na forum pod notką blogową(patrz hasło „blog”), ewentualnie własnych komentarzy podnotkami innych dziobaków. Z tych aspiracji tworzy się prawdziwiewolna i niezależna blogosfera.
Szymborska:ulubienica salonu, wróg osobisty każdego szanującego siędziobaka. Dostała Nobla zamiast Herberta, bo napisała wiersz oStalinie (patrz hasło „Herbert”).

Tusk: szefmafii. Już dawno się skończył, choć ciągle jego manipulacjomulega niemal cały naród (patrz hasło „naród”).

TV Trwam:stacja szykanowana przez domykający się system, w której obroniewarto wywołać nowe powstanie (patrz hasło „PowstanieWarszawskie”). Oglądać tego raczej się nie da.

Marszw obronie TV Trwam w Gdańsku. Fot. Adam Warżawa/PAP

TVN 24: oglądanaod porannego Kuźniara po wieczorne „Szkło kontaktowe”. Dziobakmusi mieć pewność, za co nienawidzi walterowskiejbolszewii.
Wyborcza:gazeta, którą żydowscy kapepowcy ukradli Polakom. Kiedyśwszechpotężna, dziś nikt już tego nie czyta. Ale gdyby nie ichnieustające manipulacje, PiS w końcu wygrałoby wybory.
Zamach:większośćdziobaków powątpiewa w to, czy był. Piszą jednak na blogach, żebył. Tym, co odróżnia ich od lemingów, jest bowiem politycznemyślenie.

0 +0
-0
Alfabet dziobaka Rafał Kalukin 2012-08-29

Metryka

data dodania tekstu 2019-12-08 21:44:06
zmodyfikowany 2017-08-26 01:55:55
tekst dodał/a mgr Karol Górski
tekst modyfikował/a Badacz Dyskursu
rozmiar tekstu 29997 znaków (5263 słów)
ocena istotności tekstu (średnia) +0/-0, polaryzacja ocen: +0, liczba głosów: 0

Uzasadnienie - dlaczego ten tekst jest ważny?